Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmy, które ROZLUŹNIĄ atmosferę przed potencjalnym SEKSEM

Filmy, które ROZLUŹNIĄ atmosferę przed potencjalnym SEKSEM to idealny wybór na romantyczny wieczór. Odkryj kino, które sprzyja nastrojom!

Published

on

Filmy, które ROZLUŹNIĄ atmosferę przed potencjalnym SEKSEM

Są takie momenty, kiedy wszystko musi być zaplanowane idealnie, nie ma miejsca na potknięcia. Odpowiednia wieczorna godzina, ciche mieszkanie odgrodzone od reszty świata sferą prywatności, wyselekcjonowany trunek czuwający w towarzystwie dwóch kieliszków. Spotkaniom o charakterze romantycznym towarzyszy pewien charakterystyczny nastrój, a jego idealnym uzupełnieniem wydaje się seans filmowy. No właśnie, ale przy wyborze filmu zaczynają się schody. Okazuje się zaś, że to wcale nie takie łatwe zadanie. Do wyboru potrzebna jest intuicja, znajomość gustu partnera bądź partnerki, ale i garść praktycznych porad się przyda. Oto zaledwie kilka filmów, które możesz zaplanować na wieczór kolacji ze śniadaniem. 

Advertisement

Choć większość niżej wymienionych filmów jest po prostu dobrym kawałkiem kina, nie przejmuj się, jeśli będziesz musiał/musiała przerwać oglądanie w połowie. Zawsze przyjdzie czas na spokojne jego dokończenie. 

 Służąca

Pozycja dla odważnych. Służąca to wyjątkowo hipnotyczny i zmysłowy film Park Chan-wooka. Widz łatwo wpada w sieć gęstych intryg, niemniej poczucie rażącej tajemniczości, intymności, klaustrofobiczności wisi w powietrzu do ostatniej minuty, co potęguje nie tylko napięcie, ale i rosnące podniecenie, które musi znaleźć ujście.

Advertisement

Film reżysera Oldboya obfituje w wiele intensywnie pobudzających scen. Akcja rozgrywa się w latach trzydziestych XX wieku. Bohaterka Sook-hee przybywa do posiadłości bogatego kolekcjonera starych książek. Jej zadaniem jest usługiwać Hideko, spadkobierczyni wielkiego majątku, oraz namówić ją do ślubu z hrabią Fujiwarą. Początkowo niewinne zabawy dwóch kobiet w żywe lalki, wspólne przebieranie, finezyjne rozpinanie guzików sukni czy scena w wannie, która z niewinnej, podyktowanej opiekuńczością, przemienia się w niepoprawnie erotyczną, przeradzają się w odurzający spektakl pożądliwości.

Niemijający nastrój tajemnicy, gęsta atmosfera próżnej namiętności, przewijający się temat cielesności okraszony kilkoma scenami sadomasochistycznymi. Wszystko to skumulowane tworzy mieszankę, która skutecznie pobudza zmysły. 

Advertisement

The Room

Ta propozycja może się dla większości wydać nieśmiesznym żartem. The Room to klasyk kojarzony bardziej z zakrapianymi imprezami. Film, który swoją niezamierzoną dowcipnością oraz nieporadną ambicją nastraja widzów na kolejną porcję alkoholowych trunków. I faktycznie być może do tego najbardziej nadaje się opus magnum Tommy’ego Wiseau. Seans The Room może jednak skutecznie zadziałać również w trakcie romantycznego wieczoru. Produkcja Wiseau z założenia miała być dziełem nasączonym erotyzmem. Liczne sceny seksualnych zbliżeń przywodzą jednak na myśl tanie telewizyjne soft porno inspirowane nastrojowymi teledyskami miłosnych ballad lat 80.

Ale przede wszystkim – są boleśnie i dokuczliwie niezręczne. Nieudolne próby stworzenia romantycznej atmosfery sprawiają, że ma się niepohamowaną ochotę to naprawić. Film, szczególnie w scenach zmysłowo-romantycznych, wzbudza u widzów głównie politowanie, które wpływa na natychmiastowe rozluźnienie panującej atmosfery. The Room nie jest także szczególnie wciągającym, absorbującym uwagę filmem, więc o to, że zgarnie wieczór dla siebie, nie należy się martwić. Niemniej ekranowe seksualne sugestie nadal pozostają w mocy. To, co można w tej sytuacji zrobić, to zapomnieć o połączeniu finezji realizatorskiej na poziomie reklam ubezpieczeń społecznych z parą aktorów kotłujących się niezgrabnie w łóżku i oddać się zmysłowym przyjemnościom w mniej nieporadnym wydaniu, co nie wydaje się dużym wyzwaniem.  

Advertisement

Dracula

Częstą propozycją na romantyczne wieczory we dwoje są horrory. Typowe slashery bądź zbyt ciężkostrawne filmy grozy mogą jednak skutecznie zniechęcić do późniejszych cielesnych zbliżeń. Dlatego najlepszą propozycją na połączenie filmu grozy z filmem, który rozpali wśród widzów ogień pożądliwości, jest Dracula Francisa Forda Coppoli.

Film ten, prócz tego, że skrywa w sobie istotę literackiej klasyki Brama Stokera, jest również jedyną tak intensywnie erotyczną opowieścią o kultowym wampirze. Dracula zazwyczaj ukazywany był jako uwodziciel, niemniej Coppola bez wahania umieścił niepohamowany erotyzm w centrum swojej opowieści, czyniąc miłość oraz pożądanie jej siłami napędowymi. Draculę ogląda się więc jako erotyczny thriller przesiąknięty mistycyzmem i złowrogim uwodzicielstwem. W takim stopniu, że nawet scena oblizywania brzytwy od krwi staje się nagle niepoprawnie podniecająca. Bohaterowie filmu w swojej upiornej ekstatyczności i żarliwości zachowują się tak, jakby przy najmniejszym dotyku bądź zbliżeniu osiągali mały orgazm.

Advertisement

Dzieło takie jak Dracula jest skutecznie rozpalającym filmem na intymny wieczór, pobudzającym zmysły oraz rozbudzającym erotyczne, nieco mroczne fantazje. Po tym seansie sytuacje bądź rzeczy, które nigdy nie wzbudziłyby w tobie ani grama podniecenia, mogą stać się nagle niespodziewanie stymulujące. 

Opowieści niemoralne 

Kiedy mowa o seksie na ekranie, warto pamiętać o Polaku, który poza granicami uznawany jest za najwybitniejszego twórcę artystycznego kina erotycznego. Filmy Waleriana Borowczyka wydają się dobrym pomysłem na wieczorny seans dla par, które nie boją się kontrowersji. Reżyser w swoich dziełach wykorzystuje erotyzm w niekiedy wyjątkowo obrazoburczej, wulgarnej formie, zawsze jednak, paradoksalnie, zachowując przy tym subtelność oraz delikatność.

Advertisement

Na szczególną uwagę zasługuje jeden z najbardziej znanych filmów reżysera. Opowieści niemoralne to zbiór czterech krótkich historii – każda z nich dotyka problemu ludzkiej cielesności i pożądliwości. Jedna opowiada o chłopaku, który wprowadza uległą kuzynkę w świat erotyki, czarując ją porównaniem sztuki fellatio do morskiego przypływu. Inna jest rozdziałem z życia Elżbiety Batory, która po kąpieli z krwi dziewic urządza w swoich komnatach gwałtowne lesbijskie orgie. W końcu najbardziej sensualna opowieść skupia się na dziewczynie, która pod czujnym okiem świętych obrazów postanawia oddać się grzesznej rozkoszy masturbacji.

Nie będzie to jednak zwykłe wulgarne podglądactwo, ale dokładne studium napalonego ciała. Borowczyk precyzyjnie przestudiuje ciało młodej kobiety, szukając po drodze zaokrąglonych piersi, bioder, rozpalonych od ekscytacji policzków. Dzięki śmiałym detalom na takie elementy jak usta czy palce Borowczyk tworzy niezwykle podniecający, intrygująco intymny obraz erotycznego uniesienia, który udziela się również widzowi. Bądź co bądź Borowczyk, kręcąc Opowieści niemoralne, nadaje sens zdaniu François de La Rochefoucaulda otwierającemu film: „Miłość z całą swoją rozkoszą jest jeszcze rozkoszniejsza przez sposób, w jaki jest uzewnętrzniana”.  

Advertisement

Tylko kochankowie przeżyją/O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu

Dwie wampirze produkcje, które wprawiają w osobliwie senny, lunatyczny nastrój.

Obie, prócz niekonwencjonalnej propozycji wampiryzmu, opowiadają także nietypowe historie miłosne. Tylko kochankowie przeżyją jest o specyficznej, silnie uduchowionej długoletniej relacji krwiopijnych partnerów – Adamie i Eve. Ich życie jakby się zatrzymało, czas porusza się w zwolnionym tempie. Każdą noc poświęcają na zgłębianie kultury, sztuki, piękna natury. Tańczą, grają w szachy, kontemplują temat znalezionego grzyba, ubolewają nad upadłym miastem Detroit. Krwią odurzają się w iście narkotycznym stylu, wypijając ją prosto z kieliszka. O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu jest zaś minimalistyczną, czarno-białą opowieścią o dziewczynie-wampirzycy, która w Bad City – miasteczku pełnym przestępczości i łajdactwa – postanawia zostać szeryfem w burce, wymierzając sprawiedliwość pod osłoną nocy.

Advertisement

Oba te filmy są w swej niepozorności niezwykle zmysłowe oraz odprężające. Szczególnie Jim Jarmusch – reżyser Tylko kochankowie przeżyją zadbał o odpowiedni nastrój poprzez połączenie malarskich zdjęć oraz starannie dobranej ścieżki dźwiękowej. Muzyka odgrywa w filmie Jarmuscha niebagatelną rolę. Hipnotyczne, orientalne dźwięki wpływają na widza wyjątkowo stymulująco, wprowadzając go w długotrwały nastrój podobny do narkotycznego uniesienia. Do tego dochodzi jeszcze skrzętnie ukrywany, ale wciąż wyczuwalny motyw nieokiełznanej wampirzej pożądliwości, który wpływa znacząco na wyobraźnię.  

W podobnym sennym, nastrojowym tonie płynie film Any Lily Amipor O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu. Film rozgrywa się pod znakiem dziwnego romantycznego napięcia, które zrodziło się między tytułową dziewczyną a przypadkowo spotkanym chłopakiem. Na szczególną uwagę zasługuje najsłynniejsza scena filmu, która prezentuje być może analogiczną sytuację do tej, która rozgrywać może się przed ekranem. Wyjątkowo intymna scena powolnego przełamywania bariery między bohaterem a bohaterką, podczas której podniecenie sięga zenitu. Trudno o lepszy nastrój do namiętnego seksu niż te, które nadają filmy Jarmuscha czy Any Lily Amirpour. 

Advertisement

Dirty dancing

Jedna z bardziej niewinnych pozycji listy; częsty bywalec popołudniowych ramówek telewizyjnych. Nie sposób jednak zapomnieć o zmysłowym ładunku tego filmu. Słynny melodramat Emile’a Ardolina opowiada o relacji szesnastoletniej (tylko w teorii) Frances ze starszym od niej instruktorem tańca. Dziewczyna spędza rodzinne wakacje w ekskluzywnym ośrodku wypoczynkowym. Poznaje w nim intrygującego nauczyciela tańca Johnny’ego, który mimo dzielących ich różnic zaraża ją miłością do kipiącego namiętnością, nieco wyuzdanego jak na tamte realia tańca.

Advertisement

Jednak głównym elementem, oprócz pełnych napięcia i seksapilu układów tanecznych, jest rodzące się uczucie między dwójką bohaterów. Z każdym kolejnym spojrzeniem wyraźnie wyczuwalna jest chemia tworzącą się między Baby a Johnnym. Do tego dochodzi subtelny element cielesności uwydatniony w postaci zmysłowego tańca. Dirty dancing śledzi proces, w których duet głównych bohaterów, początkowo niechętnie, ale później z coraz większą śmiałością, skraca cielesny dystans między sobą. Ta czuła i w gruncie rzeczy niewinna opowieść o uczuciach wyrażanych poprzez dotyk oraz mowę ciała może stać się idealnym preludium do udanego seksu.  

9 ½ tygodnia

Jeśli wieczór jest już odgórnie zaplanowany, a seks ma być jego integralną częścią, zbędne wydają się filmowe podchody. Wtedy warto zdecydować się na tytuł znany ze swej bezpośredniości, który będzie miał za zadanie jedynie rozładować lub też podsycić seksualne napięcie. Filmów erotycznych jest wiele i każdy na swój sposób może spełnić pragnienia widza. 9 ½ tygodnia Adriana Lyne’a to pod tym względem film wyjątkowy. Nie bez kozery zdobył zaszczytne pierwsze miejsce w plebiscycie naszych czytelników na najlepszy film erotyczny wszech czasów. Film oscyluje wokół relacji świeżo upieczonej rozwódki i maklera giełdowego. Po kilku niezbyt dociekliwych spotkaniach para zaczyna zanurzać się w odmętach własnych seksualnych perwersji. 9 ½ tygodnia obfituje w wiele intensywnie erotycznych scen zbliżeń, które kamera obserwuje z voyerystyczną, bezwstydną dociekliwością. Obrazy takie jak euforyczny seks w zaułku pod strumieniem wody na długo pozostaną w pamięci i na pewno wpłyną skutecznie na seksualne pobudzenie zaangażowanych widzów.  

Advertisement

BONUS: Shrek

Na koniec mała niespodzianka. Można by pomyśleć, że Shrek pasuje do filmów rozluźniających atmosferę przed potencjalnym seksem jak pięść do nosa. W końcu to sztandarowy przykład filmu familijnego, oglądanego zazwyczaj w beztroskim rodzinnym gronie. Niektóre z filmów animowanych mogą mieć jednak więcej zastosowań.

Jakby nie patrzeć, familijne filmy animowane, szczególnie tak lubiane i kultowe jak Shrek są gotowym przepisem na udany wieczorny seans. Znana wszystkim fabuła, a w szczególności humor filmu osiadają na podatnym gruncie, automatycznie rozluźniając atmosferę czy łagodząc potencjalną niezręczność, nie absorbują przy tym za dużo uwagi widzów. Poza tym istnieją specjalne mityczne metody na doprowadzenie do seksu. Podobne do „metody na nagusa” znanej z odcinka Naked Man 4 sezonu serialu Jak poznałem waszą matkę.

Advertisement

Metody, która polega na bezceremonialnym rozebraniu się przed potencjalną partnerką bądź partnerem łóżkowym. W 2 na 3 przypadki kończy się sukcesem, tak przynajmniej twierdzi tytułowy bohater odcinka słynnego sitcomu. Podobną do tej metodą, dającą ponoć nie mniejsze szanse, jest zaklęcie „Let’s have Shrex” wypowiedziane do partnera bądź partnerki. Podobno działa – być może warto spróbować. 

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *